Dokładnie takie same diabelskie prześmiewcze chichoty słyszałem będąc jedyny raz w Czatachowej k. Częstochowy u ks. Daniela Galusa, z taką jedynie różnicą, że zrobiła się już tam noc potęgująca efekt i te chichoty przeskoczyły z jednej grupy na drugą grupę osób, o jakieś 50 metrów dalej, gdzie pierwsza grupa całkowicie się wyciszyła po tym przeskoczeniu demonów na drugą grupę osób.
,,Wincej, wincej mocy, siala bada bada ba, przyjmuj, przyjmuj'' - ogłupianie ludzi i kpina z Pana Boga