Guadalupe iluminuje Malachiasza
Alessandro Massano, włoski miłośnik astronomii, [warto obejrzeć w całości lub chociaż przewinąć ten film ze względu na cenne ilustracje i tabele] odkrył, że 46 gwiazd na Płaszczu Doskonałej Dziewicy Guadalupe odpowiada 46 papieżom licząc od Pawła III (1534-1549) do Benedykta XVI (2005-2013), a 14 uwidocznionych na nim konstelacji odpowiada liczbie imion, które nosili ci hierarchowie, zaś ilość gwiazd w poszczególnych gwiazdozbiorach odpowiada krotności występowania tychże imion, np.: od 1531 do 2013 było 9 'Piusów', więc zawierają się oni w Ursa Major (Wielkiej Niedźwiedzicy), bo ukazana jest za pomocą 9 punktów.Prowadzący wywiad Andrea Cionci znany jest także z głoszenia innej błędnej tezy, a mianowicie, że Benedykt XVI abdykował pozornie. Jednak niezależnie od przenikliwości tego wziętego publicysty (a raczej jej niedostatku), odkrycie Massano jest niepodważalne, bo prawdopodobieństwo przypadkowego zaistnienia koincydencji na Tilmie Guadelupe - 46 gwiazd w 14 konstelacjach i 46 papieży noszących 14 różnych imion wpisujących się w liczbę gwiazd w stosownych gwiazdobiorach - jest praktycznie równe zeru! Boska Matka czuwa przecież nad swoją Ekklezją od początku do końca, od narodzin do śmierci i... zmartwychwstania, więc wszystko się perfekcyjnie układa, także na Jej płaszczu.
Gdyby Massano liczył od pontyfikatu Klemensa VII (1523- 1534), za panowania którego miała miejsce mariofania w Meksyku (9-12 grudnia 1531), to jego wyliczanka skończyłaby się na Janie Pawle II. Logicznie rzecz biorąc jakby brakuje jednej gwiazdy. Tylko pozornie brakuje, bowiem Klemens VII u Malachiasza nosi przydomek 'Flos pilei aegri', co można przetłumaczyć jako 'Kwiat lekarstwo chorego', a przecież gdy Jan Dydak na wzgórzu Tepeyac zbierał egzotyczne róże do swojej tilmy, to w tym czasie Najświętsza Dziewica uzdrowiła jego wuja Jana Dydaka Bernardino. Sam święty Gadający Orzeł (= Cuāuhtlahtoātzin), na ramionach którego stoi Guadalupe jest tą brakującą gwiazdą, ale tylko jako profetyczny znak odnoszący się do Wielkiego Orła z Apokalipsy [12, 14]. Wszystko się zgadza: 46 pontifeksów na Płaszczu Dziewicy, gdyż Ona ich niesie, a 47-my Ją niesie!... bo to już postać z przełomu epok, epoki Kościoła Chrystusowego i epoki Królestwa Chrystusowego na ziemi z Wielkim Monarchą czasów ostatecznych na czele w osobie drugiego Pocieszyciela, Parakleta zwanego Piotrem Rzymianinem w cytowanym już proroctwie. I dlatego Guadelpupe-Depcząca Głowę Węża objawiła się na styku nowego świata, reprezentowanego przez Indianina Jana Dydaka, i starego świata - przez Europejczyka Jana de Zumarraga, biskupa elekta Meksyku. Jeśli prześledzimy dokładnie układ gwiazdozbiorów na Płaszczu Guadalupe, to Gadający Orzeł (ten aniołek pod Jej stopami) znajduje się na tle konstelacji Oriona, znaczy Patriarchy Jakuba, bo prorokowany Wielki Monarcha nie może nie pochodzić z królewskiego rodu Dawida, którego na firmamencie niebieskim reprezentuje Saturn. Gdzie się znajdowała 6-ta planeta w dobie mariofanii 12 grudnia 1531? Oczywiście w Jakubie, najwyższym punkcie Oriona niczym pochodnia w jego ręce! Stąd Pismo Święte mówi o 'nowej gwieździe z Jakuba'.
12 grudnia 2025, w 494 rocznicę objawienia
[Ilustracje: zrzut ekranu, Alessandro Massano i Andrea Cionci (z prawej); Dziewica Guadelupe - fot. własna Geminiano obrazu autorstwa Izy Malec]